Pierwsze usta
wtorek, 17 stycznia 2012

Obecnie moje usta są większe, chociaż wyobrażałam sobie jeszcze większy efekt. Niestety zrozumiałam, że miałam takie małe usta, że mogę zapomnieć o efekcie Julii Roberts czy Angeliny. Niestety wyglądałabym jak ryba, dlatego efekt jest delikatny i dla wtajemniczonych widoczny.
Czasem dotykam moje nowe usta i odkrywam na nowo moje stare błyszczyki, które mają teraz "większe pole do popisu". Może zaryzykuję i użyję pomadki (dla mnie zakazany owoc - miałam wrażenie, że maluję sobie dwie cienkie linie na twarzy)
Jeśli będzie mnie stać to za rok idę znów:)
A jeśli Ciebie stać to spróbuj, masz gwarancję jakości i bezpieczeństwa zabiegu.


czwartek, 12 stycznia 2012

Wybrałam Juwenę w Katowicach-przyjemne miejsce z dala od centrum Katowic (dla mnie na plus). Przyjęła mnie miła i budząca zaufanie Pani Doktor. Powiedziała mi na czym będzie polegał zabieg i po znieczuleniu kremem zaczęło się kłucie. Pani Doktor cały czas mówiła co robi-super podejście. Wyjaśniam - nie ma się czego obawiać, ukłucie nieprzyjemne, zresztą nigdy nie byłam kłuta w twarz i ciężko było mi sobie wyobrazić jak to może boleć. Jak dla mnie o wiele mniej bolesne niż znieczulenie w dziąsło u dentysty. Opuchlizna utrzymywała się do 2-óch dni, ale szybko schodziła (wykorzystałam całą ampułkę).
W pracy powiedziałam, że byłam u dentysty, myślę, że był to przekonywujący argument.


poniedziałek, 09 stycznia 2012

Od kilku lat oglądając różne programy itd. nabierałam coraz większej ochoty na powiększenie sobie moich "niewidzialnych" ust. Były one zawsze moim kompleksem i z racji mojego większego biustu zawsze żartowałam z koleżankami, że mi okruszki nigdy nie spadają na usta-bo ich nie ma, więc przynajmniej zatrzymują się na biuście... ale w głębi duszy marzyłam o większych ustach i zazdrościłam ich koleżankom.
W grudniu przeglądając jakieś forum przeczytałam o programie pierwsze usta. Szybciutko odnalazłam właściwą stronę i stwierdziłam - teraz albo nigdy tchórzu. Sprawdzony salon, więc nie mam się czego obawiać. Wypełniłam ankietę i po 2-óch dniach otrzymałam tel. Potem poszło z górki.


poniedziałek, 02 stycznia 2012

Po zabiegu nie odczuwałam żadnych dolegliwości. Byłam miło zaskoczona tym faktem, ponieważ byłam przygotowana na ewentualne opuchnięcia, ból czy zaczerwienienia. Okazało się jednak, że zabieg został przeprowadzony tak profesjonalnie, że lekka dwudniowa opuchlizna była prawie niezauważalna, a nic poza tym nie odczuwałam. Od razu mogłam cieszyć moimi nowymi pięknymi ustami, co sprawiało, że nad wyraz często spoglądałam pierwsze dni w lusterko! Usta po zabiegu są bardziej jędrne, sprężyste..takie jakby puszyste! Znajomi zareagowali bardzo pozytywnie..nie spotkałam się z inną opinią. Natomiast te osoby, które nie wiedziały o zabiegu zauważyli, że jest coś inaczej, że wyglądam ładnie..jednak nikt nie stwierdzili, dlaczego. Właśnie o taki efekt mi chodziło!  Spełnił moje oczekiwania w stu procentach. Wyglądam ładnie, inaczej, moja twarz jest pogodna i radosna! Zdecydowanie było warto i na pewno po kilku-kilkunastu miesiącach go powtórzę. Uwielbiam teraz swoje usta!



Pan Doktor powiedział, ze jeśli zechce, to w przeciągu kilku tygodni mogę ponownie wpaść na poprawkę – bo preparat nie został do końca wykorzystany – i chyba to zrobię, aby jeszcze ciut powiększyć górna wargę – Doktor śmiał się że 95% kobiet tak robi bo to po prostu lekko uzależnia. W pracy wszyscy zauważyli róznice i wypytywali mnie o szczegóły zabiegu, a że nie nalezę do osób wstydliwych, z chęcią wszystko im opisałam. Teraz jestem najszczęśliwszą osoba na świecie – nie żałuję zabiegu i z pewnością będę go powtarzać raz do roku bo nic tak nie dodaje kobiecie pewności siebie jak zadowolenie z własnego wyglądu i nie jest to według mnie przejaw próżności.

 

 



wtorek, 20 grudnia 2011

Sama wizyta i zabieg w Derm-Al. Beauty w Sopocie była bardzo miła i przyjemna. Pani doktor poświęciła mi dużo czasu, odpowiedziała na wszystkie moje pytania i rozwiała wszystkie wątpliwości. Od razu poczułam się spokojniejsza, gdyż w końcu był to mój pierwszy zabieg powiększania ust. Po uzyskaniu wszystkich informacji i dokładnym ustaleniu pożądanego efektu, Pani doktor przeszła do zabiegu. Każde ukłucie starannie ze mną konsultowała i pokazywała każdą zmianę w lusterku. Przy zabiegu towarzyszyła mi koleżanka, którą zabrałam, jako wsparcie. Nie stanowiło to żadnego problemu dla Pani doktor, aby była ona z nami przy zabiegu, przez co ja czułam się o wiele pewniej. Zabieg nie był bolesny, dla mnie był to raczej rodzaj bólu w pewnym stopniu przyjemnego...tymbardziej, ze efekt był zauważalny natychmiast. Poztym sam zabieg trwa około 5-7 minut..co mija szalenie szybko. Po całym zabiegu nie mogłam się napatrzeć w lusterko. Byłam bardzo zadowolona i ani chwili nie żałowałam. Wróciłam do domu z uśmiechem na twarzy... z moim nowym uśmiechem!



poniedziałek, 19 grudnia 2011

Muszę przyznać, że cały dzień siedziałam w domu jak na szpilkach – bałam się, że sam zabieg będzie bardzo bolał, że potem będę wyglądała groteskowo i będę wstydziła pokazać się ludziom w pracy. Poza tym moja przyjaciółka, która jest chirurgiem szczękowym i sama ma uprawnienia do wykonywania takiego zabiegu oraz sama go kiedyś miała – przestrzegała mnie przed bólem aplikacji preparatu, który cytuję „jest bardzo gęsty a igiełka malutka” . Takie sława wcale mnie nie podniosły na duchu. Ale kiedy przekroczyłam już próg gabinetu – powiedziałam sobie „raz kozie śmierć!”. Przemyły Pan Doktor bardzo dokładnie opisał mi sam zabieg oraz w szczegółowo wyjaśnił ewentualne efekty uboczne – tzn. zsinienie, wybroczyny, to, że klientki po zerknięciu w lusterko po zabiegu czasem są przerażone efektem i już chciałam uciekać. Jednak ogromna chęć pięknych i pełnych ust jednak zatrzymała mnie na miejscu i zasiadłam na fotelu. Doktor zrobił mi zdjęcie „przed”  i zaaplikował znieczulenie specjalnymi maściami – wnętrze ust posmarował maścią znieczulającą dla dzieci a z zewnątrz kremem Emla. Po kilku minutach, kiedy znieczulenie zaczęło działać przystąpił do zabiegu. Przedtem zapytał mnie, czy wybieram preparat Stylage w wersji S, M czy tez L – zdecydowałam się na wersję S, bowiem nie chciałam przesadzić z efektem aby nie mieć kaczego dzioba czy tez karpiego pyszczka. No i co… zaczęliśmy – spodziewałam się bólu, który nie pojawiał jednak przy każdej iniekcji – nic kompletnie nie czułam i wtedy z ulgą mogłam odetchnąć – wesołe usposobienie Pana Doktora oraz kompletny brak bólu – zrelaksowały mnie i już tylko myślałam o tym jaki będzie efekt końcowy. Doktor bardzo dokładnie ostrzykiwał każdy milimetr ust aby nadać im pożądany kształt i wielkość aby nie zgubić ich symetrii – bardzo podobało mi się jego podejście – traktował mnie z ogromnym szacunkiem i bardzo wczuwał się w wykonywaną pracę – to dawało dodatkowy komfort samemu zabiegowi i podnosiło mnie na duchu. Kiedy skończyliśmy – podał mi lusterko i powiedział abym się nie wystraszyła – już miałam kołatanie serca – bo bałam się tego co zobaczę, ale okazało się, że nie było czego się obawiać – wyglądałam bowiem idealnie J Nie mogłam przestać gapić się na siebie w lusterku i byłam w szoku ale tym pozytywnym, ze w końcu mam to czego tak długo pragnęłam – piękne usta. Nie za duże – nie wyglądałam jak karp bożonarodzeniowy – czego tak bardzo się obawiałam – moje usta były idealne. Nie było śladu wybroczyn, zsinienia, opuchlizny – spokojnie mogłam wyjść bez wstydu na ulicę, a na drugi dzień pojechałam na zakupy – dumnie prezentując nowe usta i próbując szminki w drogerii (oczywiście zakupiłam kilka nowych abym mogła z dumą umalować 

czwartek, 15 grudnia 2011

Zabieg zdecydowałam się wykonać w Centrum Laseroterapii i Dermatologii Estetycznej „Klinika Piękna” w Warszawie, ponieważ klinika ta jest zaledwie kilka kroków od mojego domu. Bardzo mnie ucieszyło, że nie musze gnać na koniec miasta aby spełnić swoje marzenie. Klinika zlokalizowana jest w pięknej starej kamienicy i bardzo dyskretnie obrandowana – mamy więc gwarancję pełnej anonimowości i intymności. Sam wystrój – przygaszone światła, świece oraz przemiła obsługa dawały efekt bezpieczeństwa i bardzo rodzinnej atmosfery. To ważne aby klient poczuł się komfortowo oraz trochę anonimowo, jeśli sobie tego życzy. Na miejscu wypełniłam obowiązkowe do Projektu ankiety i poszłam wprost to gabinetu Pana Dr Bębenka. Dzięki Projektowi miałam szansę wykonać zabieg uzyskując dużą bonifikatę finansową – to był dodatkowy bodziec do tego, że zdecydowałam się do niego przystąpić, poza tym teraz mogę podzielić się wrażeniami ze wszystkimi niezdecydowanymi na zabieg kobietami – bo nie ma się czego bac i należy go zrobić, jeśli się tylko o tym myśli. To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu – to jest pewne.



środa, 14 grudnia 2011

Do zabiegu skłoniło mnie wiele pozytywnych opinii na temat powiększania i modelowania ust usłyszanych od znajomych, oraz wyczytanych na forach internetowych. Zawsze borykałam się z problemem opadających kącików i nieproporcjonalnie małej górnej wargi, co sprawiało, że moja twarz miała niemiły, smutny wyraz. Gdy dowiedziałam się jak bardzo zabieg powiększania ust może poprawić samopoczucie i własną samoocenę, oraz jak mocno może zmienić wygląd, pomyślałam, czemu nie? To coś dla mnie! Od dłuższego czasu myślałam o powiększeniu ust, jednak zawsze brakowało mi odwagi…gdy natknęłam się na projekt Pierwsze Usta pomyślałam, że to może właśnie ten czas? Szansa? Powiedziałam sobie: Nie spróbujesz, nigdy się nie przekonasz! No i spróbowałam…wypełniłam ankietę, zakwalifikowałam się do projektu i tak o to w szybkim czasie mam swoje piękne, nowe usta. Jestem bardzo zadowolona! Zastanawiam się, czemu czekałam aż tak długo?? Było warto :)



wtorek, 13 grudnia 2011

Bardzo wąskie i malutkie usta odziedziczyłam po mojej babci – zawsze miałam na tym punkcie kompleksy, bowiem nie mogłam z duma prezentować moich błyszczyków i szminek, a w dodatku kiedyś usłyszałam niezbyt przyjemny epitet - „wąskousta to z pewnością wredna” .
Ponieważ jestem zwolenniczką medycyny estetycznej – jeśli ktoś ma problem ze swoim wyglądem i stać go na to, to nie powinien wahać się tylko coś z tym zrobić. Kiedy przeczytałam w serwisie Uroda i Zdrowie, z którym współpracuje jako blogerka o Projekcie Pierwsze Usta – od razu pomyślałam, że to cos właśnie dla mnie.
Od kilku lat nosiłam się z zamiarem powiększenia ust, ale trochę bałam się samego zabiegu i faktu, iż mogę nie wyglądać zbyt naturalnie – również powstrzymywały mnie względy finansowe, bo zabieg powiększania ust w Warszawie to koszt od 800-1400 zł. Decyzję przystąpienia do programu podjęłam jednak bez chwili wahania – wypełniłam wszystkie ankiety i kompletnie nie spodziewałam się telefonu już na drugi dzień. Teraz już nie mogłam się wycofać – nowe – pierwsze usta to miał być mój własny prezent pod choinkę i teraz z pewnością mogę napisać, że to najpiękniejszy podarunek jaki mogłam sobie sprawić.



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18